Styczeń 2013 – Niedziela na Lodzie

Dzięki, że wpadliście. Było to dla nas kompletnie nowe doświadczenie. Myśleliśmy, że nasze włości już nie mają przed nami tajemnic. Okazało się, jednak w pewnych okolicznościach przyrody tor potrafi pokazać swoje pazury. Już sam fakt, że miałem bliskie spotkanie z drzewkiem, które bez problemu omijałem setki razy daje dużo do myślenia.
Oczywistym zaskoczeniem były dla mnie Jimniaki. Rybkę co prawda już widziałem w akcji na Choince w Radomiu, ale po jej wyczynach na lodowcu wszyscy faceci mogli jedynie zakrzyknąć „Kobieta mnie bije !!!”
Wielkie wrażenie zrobił na mnie Wojtek ze swoim terranopodobnym potworem. Klasa auto, klasa kierowca. Trochę mam wyrzuty sumienia, że załogi spod znaku zielonego jaja się wynudziły, zmuszone wystąpić w roli kibiców. Warunki były jednak dla naszych cennych k…olekcjonerskich landar zbyt niebezpieczne. Postaram się zrekompensować Wam to wiosną, o ile jeszcze będziecie chcieli zaszczycić nasze progi swoją obecnością. Szkoda, że nie zdążyłem Wam pokazać większej ilości atrakcji turystycznych w naszych okolicach, więc może następnym razem…
Jedno jest pewne:
Zimowa eksploracja toru jest bardzo niebezpieczna. Przeszkody można pokonywać. Ryzyko utraty kontroli nad autem jest jednak olbrzymie, a skutki mogą być bardzo kosztowne. Aby pokonać wszystkie próby trzeba by było korzystać ze wszystkich offroadowych przydasiek (liny, trapy, wyciągarki), a tak na prawdę to zabawa na cały dzień.

Wasza obecność na Campie4x4, wskazówki, pomysły na pewno przyczynią się do urozmaicenia oferty ośrodka i za to jesteśmy Wam niezmiernie wdzięczni.
Wszystkie Wasze lajki na fejsie, galerie zdjęć, komentarze na forach są dla nas dodatkową motywacją do pracy, aby Camp4x4 był miejscem, które będziecie miło wspominać.
Dziękujemy i mam nadzieję, że do zobaczenia

Dodaj komentarz

Strony